Hasło „do 60% mniej energii” pojawia się w wielu reklamach pomp ciepła, rzadko z wyjaśnieniem. Liczy się je tak: pompa, która w sezonie z 1 kWh prądu robi 2,5 kWh ciepła, zużywa o 60% mniej energii niż grzejnik elektryczny dający tyle samo ciepła. Dobrze dobrana pompa w domu z podłogówką osiąga w sezonie 4 i więcej, a wtedy różnica sięga 75%. Źle dobrana w domu z małymi grzejnikami potrafi spaść poniżej 2,5. O tym, po której stronie tej granicy znajdzie się Twój dom, decyduje głównie dobór.
Krok pierwszy: ile ciepła potrzebuje dom
Moc pompy dobiera się do strat ciepła budynku w najzimniejsze dni. Bytom, Katowice i Gliwice leżą w III strefie klimatycznej, dla której obliczeniowa temperatura zewnętrzna wynosi −20°C. Straty liczy się dla każdego pomieszczenia z powierzchni i izolacji ścian, okien, dachu i podłogi oraz z wentylacji. To obliczenie zapotrzebowania na ciepło, w skrócie OZC.
Dla orientacji przed obliczeniami można przyjąć przybliżone wskaźniki: dom nowy albo dobrze docieplony potrzebuje w mrozy około 30–50 W na metr kwadratowy, dom po częściowej termomodernizacji 60–90 W, a stary nieocieplony nawet 120 W i więcej. Przykładowo dom o powierzchni 140 m² po dociepleniu, przy 60 W/m², potrzebuje przy −20°C około 8,4 kW. Do tego dochodzi ciepła woda, ale pompa podgrzewa ją na zmianę z ogrzewaniem, więc zwykle nie dodaje się jej mocy wprost.
Wskaźniki nie zastąpią obliczeń. Dwa domy o tym samym metrażu, z których jeden ma duże przeszklenia od północy, mogą potrzebować mocy różniącej się o kilka kilowatów.
Punkt biwalentny
Pompa powietrzna ma tym mniejszą moc, im zimniejsze jest powietrze, a dom w tym czasie potrzebuje coraz więcej ciepła. Temperatura, przy której obie krzywe się przecinają, to punkt biwalentny. Poniżej niego pompa potrzebuje pomocy grzałki albo drugiego źródła ciepła.
Punkt biwalentny ustawia się zwykle między −7 a −12°C. Dni z temperaturą niższą jest na Śląsku w typowym sezonie niewiele, więc grzałka pracuje krótko i nie podnosi znacząco rachunku. Dobieranie pompy tak, żeby sama pokryła −20°C, oznacza urządzenie za duże przez resztę zimy.
COP to nie wszystko
Na karcie katalogowej najczęściej widać COP, na przykład 4,8 przy A7/W35. To sprawność w jednym punkcie: przy +7°C na zewnątrz i wodzie 35°C. Dużo więcej mówi SCOP, czyli sprawność sezonowa liczona dla całej zimy. Producenci podają ją osobno dla wody 35°C i 55°C, a różnica między tymi dwiema liczbami bywa większa niż różnica między dwoma modelami.
Stąd prosta zasada: każdy stopień niższej temperatury wody w instalacji to około 2–3% mniej prądu. Obniżenie temperatury zasilania z 50 do 40°C, na przykład przez wymianę kilku grzejników na większe, często daje więcej niż zakup droższego modelu.
Za duża i za mała pompa
Pompa za duża pracuje krótkimi cyklami: szybko nagrzewa instalację, wyłącza się i po chwili włącza znowu. Każdy start zużywa sprężarkę, a sprawność w krótkich cyklach jest niższa. Nowoczesne pompy płynnie zmniejszają moc, ale mają swoje minimum i w cieplejsze dni sezonu grzewczego to minimum bywa za wysokie dla małego domu.
Pompa za mała pracuje bez przerwy na wysokich obrotach i w mrozy oddaje coraz więcej pracy grzałce. Rachunek za prąd rośnie wtedy dokładnie w najdroższym miesiącu.
Bufor, sprzęgło i zasobnik
Pompa potrzebuje minimalnego przepływu wody i zapasu ciepła na odszranianie jednostki zewnętrznej. W instalacji z termostatami, które zamykają pojedyncze grzejniki albo pętle podłogówki, zapewnia to bufor albo sprzęgło hydrauliczne. W domu z otwartą podłogówką bez termostatów w pokojach bufor często nie jest potrzebny. Zasobnik ciepłej wody dobiera się do liczby domowników i łazienek, przy czterech osobach to zwykle 200–300 litrów.
Taryfa i fotowoltaika
Pompa ciepła zmienia bilans prądu w domu, więc przy montażu warto przejrzeć taryfę. Taryfy dwustrefowe, z tańszym prądem w nocy i w weekendy, dobrze pasują do pompy, która może nagrzać zasobnik i dom w tańszych godzinach. Z fotowoltaiką najwięcej zyskuje się wiosną i jesienią, kiedy panele produkują dużo prądu, a pompa jeszcze albo już grzeje.
Przed zakupem sprawdź
- czy moc wynika z obliczeń dla Twojego domu, a nie z metrażu,
- przy jakiej temperaturze zasilania będą pracować grzejniki albo podłogówka,
- jaki jest SCOP dla tej temperatury, a nie sam COP z katalogu,
- czy model jest na liście ZUM, jeśli liczysz na dotację,
- kto będzie robił przeglądy i jak szybko przyjedzie zimą.
Jak dobieramy i montujemy pompy, opisujemy na stronie montaż pomp ciepła.
